Krótkie podsumowanie roku – czym żyła branża mobile?


Najbliższe dni, a być może nawet tygodnie, to okres, w którym spotkamy się z szeregiem wszelkiej maści podsumowań. Nie wypada, abyśmy nie pokusili się o własne i jednocześnie nie zaprosili Was do dyskusji. A skoro każdego dnia prezentujemy Wam newsy i recenzje dotyczące branży mobile, zacznijmy od tej właśnie kategorii.

Na samym wstępie zaznaczamy jednak, iż poniższe wybory mają charakter subiektywny. Opieraliśmy się przede wszystkich na własnych wrażeniach i odczuciach płynących z przeprowadzanych testów i bezpośredniego kontaktu z urządzeniami. Nie lekceważyliśmy jednak przy tym „głosu ludu”, komentarzy i opinii użytkowników. Mimo wszystko zdajemy sobie sprawę, iż pojawi się sporo głosów wskazujących na inne urządzenia czy trendy. Ba, nawet na takowe liczymy. Dopiero w połączeniu z Waszymi komentarzami wyłoni się pełniejszy obraz tego, co w kończącym się roku było w największym stopniu warte odnotowania.

Smartfony – największe rozczarowania 2016 roku

Ten wybór nikogo raczej zdziwić nie powinien. Nie było w tym roku gorętszego (trudno o trafniejsze słowo) tematu. Smartfon zdawał się mieć wszystko co niezbędne do odniesienia sukcesu. Niestety wyposażono go w wadliwe baterie, w wyniku czego dochodziło do wybuchów zagrażających zdrowiu użytkowników, a tego typu sytuacje zdecydowanie nie powinny mieć miejsca. Co gorsza, urządzenie wycofywane było ze sprzedaży dwukrotnie aż w końcu wstrzymano produkcję, co jeszcze bardziej zaniża ocenę producenta.

Jakby tego było mało, do dziś nie zostało wydane ostateczne oświadczenie rozwiewające wątpliwości dotyczące tego, co dokładnie zawiodło. Samsung wciąż nad swoim raportem pracuje.

Note 7 mem
foto: boredpanda

Modułowe smartfony zaczęły ostatnio nieco odważniej atakować rynek. Zdają się mieć spory potencjał, który w przypadku LG G5 nie został należycie wykorzystany. Jedni narzekają na sposób mocowania modułów, niektórzy na skromny ich wybór, jeszcze inni na mało precyzyjne spasowanie modułów z obudową. Mocno dyskusyjna jest też stylistyka, a znalazłoby się jeszcze kilka drobnych mankamentów.

Oczywiście LG G5 ma przy tym sporo plusów, ale w ogólnym rozrachunku wypadł zdecydowanie poniżej oczekiwań. Jeśli jeszcze nie widzieliście, sprawdźcie naszą recenzję tego smartfona.

LG G5

W przypadku każdego z bardziej znanych producentów bardzo łatwo o wskazanie jego flagowego smartfona, nie miałaby z tym problemu większość osób nawet w małym tylko stopniu zainteresowanych rynkiem mobilnym. Wyjątkiem może być Sony.

Połapanie się w ofercie japońskiego producenta to już wyższa szkoła jazdy. Chociaż zdecydowano się na porzucenie serii Xperia Z na rzecz nowej linii Xperia X, marka Sony Xperia jest od lat taka sama. Można kłócić się, że również kilku innych producentów nie zasypuje nas innowacjami, ale czy w przypadku któregokolwiek z nich stagnacja jest aż tak widoczna?

Najlepsze i najciekawsze smartfony 2016 roku

Nominacja nie wynika z faktu, iż w rozczarowaniach umieściliśmy Galaxy Note 7. Tegoroczne modele Galaxy S to propozycje naprawdę udane, punktujące w każdym praktycznie aspekcie specyfikacji. Niezależnie od wyboru wersji standardowej lub tej z zakrzywionym ekranem liczyć można na absolutnie topowego smartfona.

Najlepiej świadczą o tym liczne recenzje (choćby i nasza) oraz pozytywne opinie samych użytkowników. Doskonałe ekrany Super AMOLED, procesor Samsung Exynos 8890 i 4 GB RAM, świetne (jak na urządzenie mobilne) kamery z niezwykle szybkich autofokusem, a nawet wodoszczelne obudowy (IP68). Zalety Galaxy S7 / Galaxy S7 Edge wymieniać można długo.

Galaxy S7 Edge
foto: Samsung

Flagowe modele Apple jak zawsze sprzedają się doskonale, ale warto wyróżnić pozostającego nieco w cieniu iPhone’a SE. To idealna propozycja dla wszystkich szukających smartfona o topowych podzespołach, ale jednocześnie niewielkich rozmiarach. Przy 4-calowym ekranie liczyć można tu na wydajny procesor Apple A9, aktualizowany na bieżąco system iOS, a także naprawdę solidną kamerę główną i długi czas pracy na baterii. Wszystko podane w charakterystycznej dla Apple formie.

Producenci nie byli za bardzo zainteresowani podobnymi konstrukcjami, wyjątkiem uznać można jedynie przedstawicieli serii Xperia Z Compact, ostatnimi czasy i ona jednak osunęła się w cień, poza tym mimo wszystko zauważalnie przekraczała granicę 4 cali. Apple skorzystało zatem na bierności innych i dopisało na swoje konto kolejny sukces.

Z pewnością nie tak medialny jak wyżej wymieniona dwójka i zdecydowanie trudniej dostępny (zazwyczaj oferowany jest nieco słabszy HTC 10 Lifestyle), ale to właściwie jedyne o co można mieć do Tajwańczyków pretensje. Sam smartfon okazał się bowiem bliski ideału i udowodnił, że HTC wciąż potrafi stworzyć flagowca pełną gębą.

Procesor Snapdragon 820 i 4 GB pamięci RAM gwarantują wysoką wydajność, jest też 5,2-calowy ekran o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli, pozytywnie zaskakująca kamera z optyczną stabilizacją obrazu i obsługą formatu RAW, a także nienaganna jakość wykonania. Delikatnie zakrzywiona, metalowa obudowa sprawia, że już przy pierwszym kontakcie czuć tu flagowca. Oby tak dalej, HTC.

HTC 10

  • Chińczycy nadal w natarciu

Można by wyróżnić w omawianej kategorii wybrany model Xiaomi czy Meizu. Warto jednak zaakcentować fakt, iż postępująca od kliku lat ofensywa firm z Państwa Środka przybrała w tym roku na sile. Już nie tylko Huawei zalicza się do poważnych w branży graczy, to także Xiaomi i Meizu, a nawet Oppo.

Do mocnych specyfikacji wymienieni producenci dokładają coraz lepszą jakość wykonania i szerszą dostępność swoich propozycji. Przy nadal niższych niż u konkurencji cenach daje to owoce w postaci dużego zainteresowania, także ze strony klientów w naszym kraju. Zapewne i wśród Was znajdą się użytkownicy smartfonów z logo chińskiego producenta.

 Xiaomi Mi Mix
foto: Xiaomi

  • Seria Moto Z, czyli moduły na plus

Jeśli już bliżej przyglądać się jednemu z chińskich producentów to może być nim Lenovo. Za pośrednictwem serii Moto Z pokazano bowiem, że modułowy smartfon może być dobrze wykonany i praktyczny. W przeciwieństwie do LG G5, moduły mocowane są tu z wykorzystaniem magnetycznego złącza. Jest to bardzo proste i wygodne, nie wymaga wyłączania smartfona i trwa kilka sekund.

Co więcej, udało się zadbać o spory wybór modułów, a w kolejnych miesiącach ma ich jeszcze przybywać. Zmieniać mogą one zarówno wygląd urządzenia, jak również poszerzać jego funkcjonalność (dodatkowa bateria, moduł projektora czy głośnika). Minusy? Tylko jeden. Niektóre moduły stanowią dość spory wydatek.

Moto Mods
foto: Lenovo

Nowy trend – brak złącza słuchawkowego

Chociaż wydawało się, że będzie to jedynie eksperyment, widać już, że mamy tutaj do czynienia z coraz silniejszym trendem. Złącza słuchawkowego nie znajdziemy między innymi w modelach Apple iPhone 7 i Apple iPhone 7 Plus, a także Moto Z i Moto Z Force.

Dla jednych nie jest to dużym mankamentem, tym bardziej, że argumentują to odchudzonymi obudowami. Jak zawsze zdania są jednak podzielone i nie brakuje też opinii, wedle których mówimy o rozwiązaniu, które jest na rękę jedynie producentom, a dla użytkowników to nic innego jak pewnego rodzaju utrudnienie, do którego trzeba będzie się niestety przyzwyczaić.

Tablety zdecydowanie w cieniu, ale czy zginą?

Tablety nigdy nie miały się tak dobrze jak smartfony, ten rok znacząco pogłębił dystans dzielący urządzenia z tych kategorii. Sprzedaż maleje, nowe modele zdają się pojawiać z mniejszą częstotliwością. A jeśli już debiutują, często różnią się od nowości sprzed kilkunastu miesięcy.

Nie chodzi jednak tylko o parametry zapewniające wyższa wydajność. Kwestię sytuacji tabletów omawialiśmy nie tak dawno w oddzielnej publikacji i w tym miejscu najlepiej będzie o niej przypomnieć. Nasza koleżanka Kasia postawiła tezę, iż tablety się nie kończą – one ewoluują. Trudno się z tym nie zgodzić.

Smartwatche w wyraźnym kryzysie

Być może słowo kryzys nie pasuje tutaj najlepiej, ponieważ SmartWatche nigdy szczególnie popularne nie były. W tym roku zamiast ich rozkwitu zaznaczył się jednak wyraźny spadek entuzjazmu wśród producentów. Kilku z nich zrezygnowało z nowych modeli, głośne premiery policzyć można na palcach jednej ręki.

Gear S3 Frontier

Z bliska przyglądaliśmy się Gear S3 Frontier. W recenzji urządzenie wypadło bardzo dobrze, jest nienagannie wykonane i działa dokładnie tak jak trzeba. Cóż z tego, skro wiele osób nie widzi zastosowania dla tego typu gadżetu, tym bardziej, że zakup wiąże się z kosztem około 1 600 złotych. Owszem, w sprzedaży nie brakuje propozycji tańszych, ale te oferują skromniejszą funkcjonalność czy gorszą stylistykę i tutaj koło się zamyka. To nie był dla smartwatchy dobry rok i trudno wyrokować czy kolejny będzie lepszy.

Źródło: inf. własna, TechRadar (foto)

Dziękuję odwiedzili ten post Krótkie podsumowanie roku – czym żyła branża mobile?. Mam nadzieję, że to jest pomocne dla Ciebie

Source link